Pan, który jadł padlinę
Istnieje człowiek, który zjadał padlinę. Stwierdził on, ze nie robi krzywdy zwierzętom ani nie niszczy roślin. Chciał być więc postrzegany jako wegetarianin. Zwierzęta, jakie potrafił zjeść, to martwe ptaki, koty, psy, krowy. Ciekawe, że jeszcze żyje i nawet nie chodzi o to, ze mięso przez niego zjadane było martwe, ale że nie mógł przewidzieć jakie zarazki i jakie choroby pasożytnicze, jak włośnica z krów, mogły go zaatakować podczas tych uczt. Ten człowiek jednocześnie propagował brak przemocy w stosunku do zwierząt. Przeciwstawiał się przemocy w ogóle. Gotował znajdowane zwierzęta. Zwierzęta do zjedzenia znajdował w parkach, małych podmiejskich lasach. Twierdził, ze po innym jedzeniu nie spał spokojnie. Obrzydzało go świeże pieczywo. Dzisiaj skóra tego pana świeci. Jest szczęśliwy, dieta widocznie mu służy.
Podobne strony: Zdrowa dieta i nie tylko.